Z bloga naszej założycielki:

“Od wielu lat używam koreańskich i japońskich kosmetyków naprzemiennie z europejskimi. A od 5 lat stosuję tylko “wieloetapową pielęgnację cery”, korzystając z kosmetyków wyłącznie z Korei.
Aby móc to wtedy zastosować na własnej skórze przejrzałam cały internet i prześledziłam ekspertki w tej dziedzinie. Od tamtego czasu sama się dużo nauczyłam na swoim doświadczeniu.

Pracowałam w firmie kosmetycznej i wiem, że koreański rynek kosmetyków wyprzedza świat o całe 50 lat !!!

Sekrety-Urody-Koreanek-dedykacja

Książka “Sekrety urody Koreanek”

dedykacja od autorki

Każdy kto czytał książkę “Sekrety Urody Koreanek” aut. Charlotte Cho, wie już na czym polega fenomen idealnej skóry Koreanek. Tym, którzy nie czytali, powiem w skrócie:
 
„To nie są geny!❤️.
 
Sama jestem Azjatką i znam mnóstwo Azjatek, które cierpią z powodu nieestetycznego wyglądu skóry. Tymczasem Koreanki wychowują się w kulturze dbania o cerę. Robią to od najmłodszych lat, są bardzo świadomymi oraz wymagającymi konsumentkami. Ja większości moich problemów skórnych doświadczyłam do 12 roku życia. Pochodzę z Mongolii i niestety surowy i suchy klimat kontynentalny (mroźne zimy, upalne lata, silny wiatr i niemal 70% mocno słonecznych dni w roku) sprawia, że skóra szybko się starzeje. Mogę nawet zaryzykować stwierdzeniem, że zbawiennym dla mojej skóry był przyjazd do Polski – mniej słońca i więcej wilgoci 😉.
 
Przełom nastąpił, gdy moja kuzynka mieszkająca w Holandii zrobiła mi koreański rytuał pielęgnacyjny:

dwuetapowe oczyszczanie olejkiem i pianką,

potem peeling płatkiem nasączonym czerwonym winem i na koniec serum z witaminą C. Gdy wcześniej mówiła mi o lśniącej skórze i pokazywała nieskazitelną cerę Koreanek, wydawało mi się, że zachwyca się czymś, co w zachodniej kulturze nazywamy „błyszczeniem”.

Nie sądziłam, że zakocham się w tym uczuciu świeżości, lekkości i promienności skóry 😍.

Wcale nie miałam uczucia „maski” na twarzy, a kilka godzin po zastosowaniu czułam, że moje piegi są jaśniejsze, a skóra w końcu nawilżona i jędrna. Od tamtej pory stosuję wieloetapową pielęgnację rano i wieczorem. Jest to czas dla mnie, chwila relaksu i wyciszenia. Czasami oddaję się też nieformalnej medytacji podczas takiej pielęgnacji, a często przeznaczam na to tylko 5 minut.
Odkąd odkryłam koreański rytuał pielęgnacji urody, jestem zafascynowana tą ideą. Za każdym krokiem stoi jakiś cel, a wszystko łącznie sprawia, że człowiek wygląda zdrowiej, piękniej i dłużej zachowuje młodość.
Moja cera widocznie się poprawiła i nabrała blasku, a przebarwienia uległy rozjaśnieniu. Większość kosmetyków nie zawiera chemii, rozumianej z lat 90, lecz chwalą się w 100% naturalnymi składnikami. Z kolei zastosowanie innowacyjnej technologii sprawia, że produkty są przyjemne i lekkie w użyciu. Zapragnęłam więc dzielić się wiedzą wśród moich koleżanek i krzyczeć głośno:

„Dziewczyny! Nie traćcie czasu, cierpliwości ani pieniędzy!! Kupujcie koreańskie kosmetyki!!!”.

Uyanga-i-Charlotte-Cho-Sekrety-urody-Koreanek

Charlotte Cho i ja w maju 2016 🙂

Blisko 3 lata temu K-Beauty wkroczyło pełną parą do Polski. I jak wszystko co dobre, szybko zdobyło serca rzeszy fanek. Produkty znalazły się na sklepowych półkach, książka Charlotte stała się znana, a blogerki i celebrytki ścigały się w recenzowaniu produktów i pisaniu o koreańskiej pielęgnacji.
 

Wtedy postanowiłam, że otworzę sklep internetowy.

Wiem, że potrzebna jest edukacja, bo wszystko co nowe, a tym bardziej w innym języku, wymaga poznania 😃. Z wielką przyjemnością podzielę się więc moją wiedzą i doświadczeniem w tym zakresie. Wiem, że każda z nas może znaleźć coś dla siebie i

nie ma skóry, której wyglądu nie dałoby się poprawić bez ingerencji kosmetyczki czy chirurga ❣️

Dlatego pozwól, że będę Twoim przewodnikiem w podróży do poznania indywidualnych potrzeb Twojej cery. Dzięki temu dobierzesz najlepszą pielęgnację, na jaką Twoja skóra zasługuje. Nie musisz kupować tylko koreańskich kosmetyków i tylko w moim sklepie. Ważne, żebyś poznała potrzeby swojej skóry, świadomie używała produktów i wprowadziła nawet 3-etapową pielęgnację produktami, które masz dostępne pod ręką.

Na koniec

✳️ Jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat 10 kroków koreańskiej pielęgnacji, przeczytaj artykuł na blogu: https://k-blask.pl/koreanska-pielegnacja-10-krokow/
 
✳️ Zapraszam Cię również na obserwowania nas na Instagramie www.instagram.com/kblaskpl, gdzie znajdziesz wszystkie informacje z pierwszej ręki.
 
✳️ Dołącz także do grupy wsparcia na FB „Naturalny Makijaż i Pielęgnacja Cery” www.facebook.com/groups/kblask , gdzie każdy może zadać pytanie, zrecenzować produkt wypróbowany na swojej skórze i poruszyć wszelkie inne tematy związane z pielęgnacją urody i makijażem “Make-up no make-up”.

I najważniejsza rada

✳️ Jeśli jednak nie zainteresowała Cię żadna z tych opcji dalszego kontaktu ze mną, podzielę się z Tobą jedną radą, a zarazem mottem koreańskiej pielęgnacji:
 
„Nawilżaj skórę 💧 i nałóż ochronę 🔒!”.
 
Gwarantuję, że trzymając się tej zasady, możesz dłużej zachować młody wygląd skóry i cieszyć się mniejszymi oznakami starzenia.”
 
Uyanga – MothersQueendom